Papryka konserwowa
przygotowania 2 godz.
Wstęp
Najlepszy czas na robienie przetworów z papryki przypada na późne lato i początek jesieni. Wtedy jest jej najwięcej, jest dobrze dojrzała, mięsista, słodka i – co przy większej produkcji też ma znaczenie – znacznie tańsza niż zimą.
Konserwowanie w zalewie octowej to jeden z najprostszych sposobów na zachowanie jej na kolejne miesiące. Dobrze przygotowana papryka pozostaje lekko chrupiąca, słodko-kwaśna i zimą potrafi przypomnieć, że kilka miesięcy wcześniej stragany uginały się od świeżych warzyw.
I właśnie dlatego, kiedy sezon jest w pełni, warto zamknąć trochę tego smaku w słoikach.
Krok po kroku
Przygotowanie słoików
Słoiki dokładnie myję, a następnie wyparzam. Sprawdzam również zakrętki – powinny być czyste, proste, bez śladów rdzy i uszkodzeń. Jeżeli któraś zakrętka budzi moje wątpliwości, po prostu wymieniam ją na inną.
Do przetworów nie warto oszczędzać na zakrętce. Kilka groszy jest zdecydowanie mniej warte niż zawartość całego słoika.
Mycie papryki
Paprykę dokładnie myję pod bieżącą wodą. Wybieram zdrowe, jędrne owoce, bez oznak pleśni i zepsucia.
Nie przeszkadza mi natomiast, jeżeli papryka nie wygląda idealnie. Przy domowych przetworach ważniejszy jest jej stan i smak niż konkurs piękności.
Czyszczenie i krojenie papryki
Umytą paprykę przekrawam, usuwam gniazda nasienne, pestki oraz białe części znajdujące się wewnątrz.
Następnie kroję ją na większe kawałki, które łatwo będzie ułożyć w słoikach. Nie kroję jej zbyt drobno – zależy mi na tym, żeby po pasteryzacji nadal pozostała jędrna i można było wyjąć ze słoika porządny kawałek papryki.
Układanie papryki w słoikach
Przygotowane kawałki papryki układam dość ciasno w wyparzonych słoikach.
Staram się wykorzystać miejsce, ale nie ugniatam papryki na siłę. Kawałki powinny być ułożone ciasno, a jednocześnie pomiędzy nimi musi pozostać miejsce na zalewę.
Jeżeli mam paprykę w różnych kolorach, przygotowuję zarówno słoiki z jednym kolorem, jak i mieszane. Na smak nie ma to większego wpływu, ale później na stole wygląda bardzo dobrze.
Dodawanie przypraw
Do każdego słoika dodaję trochę gorczycy, kilka ziaren czarnego pieprzu, kilka ziaren ziela angielskiego oraz kawałek liścia laurowego.
Nie przesadzam z ilością przypraw. Mają podkreślić smak papryki i zalewy, a nie całkowicie je zdominować.
Przygotowanie zalewy
Do dużego garnka wlewam 1,5 litra wody. Dodaję 250 ml octu, 120 g cukru oraz 15 g soli.
Całość podgrzewam i mieszam do momentu całkowitego rozpuszczenia cukru i soli.
Gotową zalewą będę zalewał przygotowaną wcześniej paprykę.
Zalewanie papryki
Gorącą zalewą zalewam paprykę ułożoną w słoikach. Zalewa powinna wypełnić przestrzenie pomiędzy kawałkami papryki i całkowicie je przykryć.
Pod zakrętką pozostawiam trochę wolnego miejsca.
Przed zakręceniem dokładnie wycieram ranty słoików. Muszą być czyste i suche, ponieważ resztki zalewy na rancie mogą utrudnić prawidłowe zamknięcie słoika.
Słoiki mocno zakręcam.
Pasteryzacja
Na dnie dużego garnka układam ściereczkę lub wkładkę do pasteryzacji. Ustawiam słoiki tak, aby nie uderzały bezpośrednio o dno garnka ani o siebie.
Do garnka wlewam wodę o temperaturze zbliżonej do temperatury słoików. Woda powinna sięgać mniej więcej do 3/4 ich wysokości.
Stopniowo podgrzewam wodę do temperatury około 85–90°C. Od momentu osiągnięcia tej temperatury pasteryzuję słoiki o pojemności około 300 ml przez 10 minut, utrzymując temperaturę w zakresie 85–90°C.
Nie doprowadzam wody do intensywnego wrzenia. Papryka powinna zostać dobrze ogrzana, ale zależy mi również na tym, żeby pozostała jędrna i nie zrobiła się miękka.
Po 10 minutach ostrożnie wyjmuję słoiki z garnka i pozostawiam je do całkowitego wystudzenia.
Po wystygnięciu sprawdzam każdą zakrętkę. Powinna być wklęsła i nie może „klikać” po naciśnięciu.
Słoik, który się nie zamknął, wkładam do lodówki i zużywam jako pierwszy.
Zakończenie
Najbardziej lubię właśnie takie przetwory. W sezonie warzywa są tanie i łatwo dostępne, więc jednego wieczoru można przygotować kilkanaście czy kilkadziesiąt słoików. Później wystarczy zimą zejść do spiżarni, otworzyć jeden z nich i gotowy dodatek do obiadu stoi na stole.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz